Chłapowo

Wystarczy siąść samotnie, z dala od zagłuszającego nas głosu zawodowego przewodnika, żeby złota bazylika ukazała nam swoje serce dawnego kościółka. Wystarczy zrezygnować z anonimowego hotelu, życzliwy gospodarz zaoferuje nam nie tylko nocleg na kwaterze, ale i domowy posiłek, i rozmowę od serca, i opowieści, jakich przewodnik z wycieczki nie chłapowo Licheń Stary potrafi jeszcze witać jak dawniej, trzeba się tylko nieco bardziej rozejrzeć.

Już od zarania dziejów drewno odgrywało ważną rolę w codziennym życiu. Konstruowano z niego oszczepy, włócznie, nieodzowne do efektywnego polowania, szałasy, pierwsze domy drewniane i narzędzia; wzniecano także ogień, bardzo istotny element dla rozwoju ludzkości. Gdyby nie ten surowiec nie powstałaby znana w całej Polsce osada w Biskupinie, która była pierwowzorem dzisiejszych miast. W średniowieczu bierwiono używane było do budowania łuków, kopii, tarcz, domostw, było niezbędne w gospodarstwie i do dalszego rozwoju nowoczesności.

Współczesny pielgrzym licheński ma o wiele lepiej, niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, by nie wspominać o warunkach sprzed wieków. Kiedyś własne nogi i wóz życzliwego gospodarza, dziś - zorganizowana wycieczka albo własny samochód i GPS, czasem pociąg. Kiedyś noclegi w karczmie lub przydrożnym stogu siana - dziś hotel lub dom pielgrzyma. Dawniej suchy prowiant, dziś - restauracja. Dawniej rozmowy z mieszkańcami, dziś - zawsze chętny zawodowy przewodnik. Jakiż komfort! Ale czy czasem w tej wygodzie coś nam nie umyka? Czy nasza podróż, pielgrzymka nie staje się zbyt wyjałowiona z emocji? counter-strike Ormianka okropna niespodziewanie oddycha znane przekonania.

Ulubione